Booku https://booku.pl Dzieła artystyczne celebrujące dziedzictwo kulturowe Polski Tue, 14 Jul 2020 09:58:24 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=5.4.4 https://booku.pl/wp-content/uploads/2020/04/logo_booku.png Booku https://booku.pl 32 32 Dziewczucha wśród łąk i lasów https://booku.pl/2020/07/13/tarnica-2/ https://booku.pl/2020/07/13/tarnica-2/#respond Mon, 13 Jul 2020 08:37:01 +0000 https://booku.pl/?p=54814

Dziewczucha wśród łąk i lasów


 

KILKA SŁÓW NA POCZĄTEK

Drogie folkowe wariaty z przyjemnością chcielibyśmy Wam przedstawić Dziewczuchę. Pannę, która wybrała się wczesnego letniego ranka wzdłuż łąk, by zerwać trochę przydatnych do kuchni ziół i opowiedzieć Wam parę ciekawostek. W Bieszczadach roślinność jest niezwykle wyjątkowa. Na terenie BdPN trzeba pamiętać, że większość roślin jest pod ochroną. To właśnie dzięki tej roślinności, widoki o każdej porze zmieniają swe oblicza. Niekiedy możemy znaleźć miejsca, które pachną np. czosnkiem niedźwiedzim, czy też dostrzec pełne pola pięknych storczyków, jagód, dlatego też nie zapominajcie, by dbać o każde szlaki i ich nie niszczyć. Dziewczucha mówi, aby najlepiej zioła zbierać w pobliskich łąkach. Jest ich pełno, a na pewno przydadzą się jako przysmak do posiłku.

Co możemy zebrać i wykorzystać od razu?

Na upalne bieszczadzkie dni idealną miksturą są lemoniady z dodatkiem mięty, pokrzywy, czy szałwii. Wszystkie trzy działają pozytywnie na układ trawienny natomiast, szałwia i melisa wzmacniają pamięć i koncentrację. Dla malusińskich bardzo zdrowe i smaczne są soki z dodatkiem czarnego bzu, który wspomaga odporność, łagodzi stany zapalne skóry. Dla troszkę starszych zachęcająca może być informacja, że czarny bez hamuje proces starzenia organizmu dzięki zawartości naturalnych przeciwutleniaczy. Wiele kwiatów i liści jest jadalnych i można je dodawać do różnych dań np. sałatek tj. pokrzywa, czosnek niedźwiedzi, mniszek lekarski, kwiat czarnego bzu, czy też kwiat głogu. W lecie możecie natknąć się na wielką ilość dziurawca, krwawnika, kwitnącej lipy. Dziurawiec tak jak melisa ma działanie uspokajające i jest często używany przy depresji, jak również pobudza pracę serca oraz pomaga przy stanach zapalnych błony śluzowej żołądka i jelit. Kolejną ciekawą rośliną jest krwawnik, który pomaga przy zaburzeniach miesiączkowych i obfitym krwawieniu, wspomaga krążenie oraz łagodzi bóle głowy. Na przeziębienia, jednym z ziół leczniczych jest jeżówka purpurowa, która ma właściwości przeciwbakteryjne, zwiększa ilość i aktywność limfocytów, wzmacnia odporność organizmu, działa przeciwgrzybiczo, przeciwbólowo, przeciwzapalnie, napotnie i przeciwgorączkowo. W niektórych bieszczadzkich galeriach lub barach można dostać gotowe przyrządzone herbatki. Jest to korzystne na jesień, czy zimę kiedy nie ma możliwości zbierania ziół.

RADA od Dziewczuchy

Wszystkie rośliny należy zbierać w określonym czasie. Warto mieć ze sobą w czasie wędrówek Atlas ziół lub aplikację do rozpoznawania ziół ze zdjęć.

na zakończenie…

Bieszczadzka roślinność urzeka nie tylko pięknymi zapachami i niezwykłymi widokami, ale też jej zastosowaniem w życiu codziennym. Od dawien dawna była obiektem zainteresowań gospodarzy w naszych rejonach. Jej symbolika pojawiała się na wielu płaszczyznach. Obecna w każdej wiosce, na każdym wydarzeniu rodzinnym, przy sakramentach świętych, pogrzebach, urodzinach itp. pełniła znaczącą rolę. Zachęcamy do zapoznania się z oferta naszych dzieł, w których również można doszukać się motywów roślinnych tutaj.

]]>
https://booku.pl/2020/07/13/tarnica-2/feed/ 0
Tarnica https://booku.pl/2019/12/03/tarnica/ https://booku.pl/2019/12/03/tarnica/#respond Tue, 03 Dec 2019 11:49:50 +0000 https://booku.pl/?p=53335

Tarnica

najwyższy szczyt w Bieszczadach Polskich
6 min czytania 

KILKA SŁÓW NA POCZĄTEK

To miejsce zna niewątpliwie każdy, kto kocha Bieszczady. Najwyższy szczyt dumnie prezentujący całą panoramę polskich, ukraińskich i słowackich pasm górskich. Mowa oczywiście o Tarnicy. Szczyt ten zamyka pierwszą piątkę listy “Korony Gór Polskich”. Jest to nie tylko najwyższy szczyt bieszczadzkich gór, ale również całego województwa podkarpackiego. Wznosi się on na wysokość 1346 m n.p.m. Sama nazwa wzniesienia wywodzi się z języka rumuńskiego, gdzie słowo “tarnita” oznacza “siodło”. Ale czemu siodło? Otóż spoglądając w kierunku Tarnicy, szczególnie od strony Wołosatego, można zaobserwować podobieństwo ukształtowania terenu przełęczy do końskiego siodła. 🙂

TRASY W BIESZCZADACH – KTÓRĄ WYBRAĆ?

Na Tarnicę dotrzeć można praktycznie z każdej strony. Jest to wyłącznie zależne od naszych preferencji dotyczących długości trasy oraz stopnia jej trudności.
Bieszczady szlaki główne w Tarnicę:


szlak niebieski: start: Wołosate, czas: 1;05 h, dystans: 4,3 km, łącznie do góry 610 m.
szlak czerwony: start: Ustrzyki Górne, czas;3;15 h, dystans: 8,1 km, łącznie do góry 741 m.


Obydwa szlaki prowadzą do przełęczy pod Tarnicą, z której już tylko 10 minut dzieli Nas od zdobycia najwyższego bieszczadzkiego szczytu. Droga z przełęczy na szczyt Tarnicy wyznaczoną jest przez żółty szlak.

JAK DOTRZEĆ NA SZLAK?

Opcje są dwie: auto albo autobus. Jak wiadomo autem będzie wygodniej, jednak miejsce pozostawienia auta będzie z góry narzuca nam miejsce powrotu. A można przecież wyjść jednym szlakiem, a zejść zupełnie innym, tak aby nasza wyprawa była urozmaicona. Zarówno w Ustrzykach Górnych, jak i w Wołosatem przed początkiem szlaku znajdują się parkingi, gdzie można pozostawić swój samochód.


Do Ustrzyk Górnych docieramy drogą 896. Wioska, w której dobrze rozwinięta jest turystyka. Znajduje się tu wiele parkingów blisko wejścia w czerwony szlak (około 15-17 zł/dobę postoju), noclegów, campingów i regionalnych restauracji.
Wołosate oddalone jest od wyżej wspomnianej wsi niecałe 6 km. Jadąc od Leska drogą 896 wystarczy skręcić za mostem w lewo w drogę 897. Znajduje się tam parking płatny oddalony od początku niebieskiego szlaku o około 600 m. Opłata za cały dzień wynosi 16 zł. Obok parkingu znajduje się restauracja oraz toalety.


Wybierając autobus będziemy mogli dostać się w obydwa miejsca, jednak zdecydowanie lepiej skomunikowana są Ustrzyki Górne. Bezpośrednio dociera tam nawet Flixbus (początek kursu z Krakowa, jeden kurs dziennie). Z Sanoka (dworzec autobusowy) do Ustrzyk Górnych lub Wołosatego można dotrzeć również dzięki przewoźnikom PKS, z uwzględnieniem, że kursów do pierwszej wsi jest zdecydowanie więcej.

PROPOZYCJA TRASY

Chciałbym zaproponować Wam jedną z możliwych Bieszczadzkich tras pieszych. Naszą wycieczkę postanowiliśmy rozpocząć do szlaku niebieskiego z Wołosatego Wyruszyliśmy więc z rana autobusem z Sanoka, który zawiózł nas dosłownie pod samo wejście na szlak. Tuż przy nim znajduje się ważne i historyczne miejsce. Jest to “Cerkwisko”, czyli pozostałości po obecnej tam kiedyś cerkwi i przyległy do niej cmentarz. Wieś zamieszkiwana w większości przez lud wyznania grekokatolickiego. Po drugiej wojnie światowej podczas akcji wysiedleńczych cerkiew została doszczętnie zniszczona. Uchowała się jedynie kamienna podmurówka, która dziś jest jedynym świadkiem istnienia drewnianego zabytku. Cmentarz również został zniszczony, żaden nagrobek nie zachował się w nienaruszonej formie. Warto więc zatrzymać się chodź na chwilę przy powojennym pogorzelisku oraz przeczytać informacje zawarte w obecnej tam tablicy przedstawiającej dzieje wsi.

Po chwili refleksji wyruszamy niebieskim szlakiem w stronę Tarnicy. Trasa nie jest zbyt wymagająca. Jest tu dużo schodów, a po drodze (dokładnie w połowie trasy) znajduje się deszczochron, gdzie można zrobić sobie postój. W niecałe 2 godziny docieramy do przełęczy pod Tarnicą, a stąd czeka nas już ostatnia “prosta” w szczyt przez żółty szlak. No i jesteśmy! Bieszczadzki szczyt zdobyty! Nie był to co prawda duży wyczyn, także spokojnie możemy rekomendować tę trasę dla rodziców wybierających się w Bieszczady z dzieckiem. Na wierzchołku oprócz przepięknych widoków prezentujących górską panoramę czeka w nas symboliczny, stalowy krzyż. A tak właściwie jaki jest jego symbol? To hołd oddany dla papieża Jana Pawła II, który był miłośnikiem bieszczadzkich gór. Obecny krzyż upamiętnia jego wejście na szczyt w latach 50. Ciekawostką jest, że jest to już trzeci w kolejności krzyż. Pierwszy został przeniesiony w Halicz, natomiast drugi został zniszczony przez wichurę. Warto również dodać, że przy bardzo dobrych warunkach atmosferycznych, po stronie wschodniej dostrzec można najwyższy szczyt Bieszczad – Pikuj (1410 m n.p.m.) znajdujący się na obszarze Ukrainy.

Czas na powrót. Tym razem, aby urozmaicić naszą wycieczkę wybieramy szlak czerwony przez Szeroki Wierch do Ustrzyk Górnych. W odróżnieniu do niebieskiego szlaku, nie ma tu ani jednego schodka. Trasa bardzo popularna zarówno dla turystów pieszych, jak i dla biegaczy, zwana również Głównym Szlakiem Beskidzkim. Podążając nią będziecie mieli okazję przejść długim fragmentem Szerokiego Wierchu, z którego obejrzycie cudowne widoki m.in.. na Połoninę Caryńską, Bukowe Berdo czy Krzemieniec.

Nasza podróż dobiegła końca. Schodzimy do Ustrzyk Górnych, gdzie udajemy się do pobliskiej karczmy w przepyszne regionalne jedzenie, a następnie łapiemy autobus powrotny do Sanoka.

RADA od booku.pl

Bieszczadzka pogoda potrafi zaskakiwać, dlatego weźcie ze sobą coś ciepłego do ubrania. Mocne wiatry potrafią występować na najwyższych szczytach Bieszczad jesienią, a nawet i latem.. Warto mieć przy sobie odzież która ochroni Nas przed często zaskakującą zmianą temperatury odczuwalnej.

na zakończenie…

Tarnica urzeka Nas między innym przepięknym krajobrazem prezentującym się z jej wierzchołka. Rozległe polany oraz barwne lasy widoczne z góry są tylko zalążkiem tego, czym się inspirujemy. Górskie wycieczki przeważnie niosą za sobą nowe pomysły w grafiki występujące na Naszych produktach. Zachęcamy do zapoznania się z oferta naszych produktów tutaj.

Przemek

Pasjonat zabytkowej architektury i dziedzictwa kulturowego. Urodzony w Sanoku, od najmłodszych lat interesował się sztuką, muzyką i kulturą folkową. Wrażliwy, aczkolwiek impulsywny i niezależny jak przystało na zodiakalnego barana. Lubi przy tym prowadzić intensywny tryb życia, a jego marzeniem jest udział w bieszczadzkim biegu rzeźnika. Chętnie oprowadzi Cię po tutejszych zabytkach, a jeśli podejmiesz wyzwanie da Ci wycisk podczas wspólnego biegania górskimi szlakami!

]]>
https://booku.pl/2019/12/03/tarnica/feed/ 0
Historyczne Miasto Sanok https://booku.pl/2019/11/23/historyczne-miasto-sanok/ https://booku.pl/2019/11/23/historyczne-miasto-sanok/#respond Sat, 23 Nov 2019 18:40:45 +0000 https://booku.pl/?p=53322

Historyczne Miasto Sanok
8 min czytania 

WROTA BIESZCZAD

Sanok – zwany również nieoficjalnie wrotami lub bramą Bieszczad – to miasto położone w województwie podkarpackim w dolinie rzeki San. Historia miasta sięga prawdopodobnie czasów Mieszka I, a pierwsze wzmianki kronikarzy datują założenie miasta na przełomie X i XI wieku. Był to jeden z ważniejszych grodów oraz ośrodków administracyjnych ówczesnego kraju polskiego. W 1339 r. został wydany przez księcia Jerzego II przywilej miejski dla Sanoka, a w 1417 r. w kościele franciszkanów odbył się ślub króla polski Władysława Jagiełły z jego trzecią żoną Elżbietą. Sanocki zamek był też rezydencją królowej polski Bony Sforza. Królowa prawdopodobnie nigdy się w nim nie pojawiła, mimo to do dziś w herbie sanockim widnieje rodowy symbol Sforzów. Historię miasta nie sposób opisać w kilku słowach, dlatego zainteresowanych odsyłamy do literatury poświęconej temu tematowi w całości. Polecamy zdecydowanie monografię zbiorową pt. „Sanok. Dzieje miasta” pod redakcją Feliksa Kiryka.
Kończąc temat dziejów miasta chcielibyśmy teraz zabrać Was w krótka podróż po historycznym mieście jakim jest Sanok.

NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE

  • Rok założenia: X/XI wiek, natomiast prawa miejskie 1339 r.
  • Ilość mieszkańców: 38 272
  • Rzeka płynąca przez miasto: San
  • Pasmo górskie: Góry Słonne

SZLAKIEM ZABYTKOWEJ ARCHITEKTURY MIASTA

Naszą wycieczkę rozpoczynamy od tarasu widokowego znajdującego się w parku im. Adama Mickiewicza. Ciekawostką jest, że park ten jest największym parkiem typu górskiego znajdującym się w naszym kraju. Z tarasu można podziwiać malowniczą panoramę na centrum miasta oraz Góry Słonne.
Następnie udajemy się ulicą Józefa Piłsudskiego na „Mały Rynek”. Na placu znajduje się zarys fundamentów nieistniejącego już kościoła pw. Michała Archanioła. Budowla znajdowała się tu między XIV a XVIII wiekiem. Wybudowana została w stylu gotyckim o czym świadczą znaleziska odkryte podczas prac archeologicznych, a obecnie znajdujące się w sanockim Muzeum Historycznym. Naprzeciwko placu św. Michała znajduje się kościół Przemienienia Pańskiego. Jest to obiekt wybudowany w XIX wieku w stylu neoromańskim, wykończony przez kilkadziesiąt lat od rozpoczęcia budowy. Wnętrzne trójnawowego kościoła zdobi bogata polichromia, obrazy świętych oraz witraże autorstwa różnorodnych artystów. (foto. Mały rynek)
Idąc dalej ul. Piłsudskiego przechodzimy na potocznie nazywany przez tubylców deptak, czyli ulicę 3 Maja. Znajduje się tu zabudowa miejska z XIX wieku, a deptak obecnie pełni funkcję gastronomiczno-handlową. Piętrowe kamienice zagospodarowane są w części pod sklepy usługowe czy restauracje, natomiast piętra pełnią funkcję mieszkaniową.
Dochodząc do końca ulicy 3 Maja po prawej stronie znajduje się zabytkowy budynek „Ramówki” zwany również przez sanoczan „Arkadami”. Budynek wybudowany w XIX wieku był pierwotnie mieszkaniem żydowskiej rodziny Romerów, obecnie pełni również funkcję gastronomiczno-handlową. Zarówno zabudowa ulicy 3 maja, jak również „Ramenówka” utrzymane są w stylu eklektycznym, czyli potocznie nazywanej mieszance różnych stylów architektonicznych.
Przeciwległy koniec ulicy 3 Maja jest jednocześnie wejściem na sanocki Rynek Główny. Jest to plac na którym znajdują się zabytkowe kamienice, a także ratusz oraz Kościół ojców Franciszkanów. Ratusz oraz kamienice podobnie jak w przypadku zabudowy ulicy 3 Maja wzniesiono około XIX wieku w stylu eklektycznym.

SANOCKI RYNEK

Kościół franciszkanów to budynek historyczny znajdujący się w jednym z narożników rynku. Odbył się w nim ślub polskiego władcy Władysława Jagiełły. Jest to obiekt wybudowany w XIX wieku w stylu neoromańskim, do którego bezpośrednio przylega zabudowa klasztorna. Był on na przestrzeni lat przebudowywany i zmieniany. Obecnie rzut przyziemia kościoła przypomina krzyż łaciński. Obiekt posiada prezbiterium z bogato zdobionym ołtarzem i krzyżem z rzeźbą Jezusa, dwie kaplice boczne oraz nawę główną. Całość dopełniają polichromie ścienne, obrazy świętych oraz drewniane elementy wykończeniowe.
Wychodząc z rynku od strony placu św. Jana można podziwiać panoramę na sanockie Błonia oraz dolinę Sanu. Nieopodal znajduje się budynek Zajazdu Zamkowego, w którym mieści się jedna z siedzib Muzeum Historycznego. W tym budynku znajdziemy przepiękne zbiory sztuki sakralnej diecezji przemyskiej i sztuki cerkiewnej terenów południowo-wschodniej Polski, jak i obecnej Ukrainy.

SANOCKI ZAMEK

Następnie udajemy się ulicą zamkową do – jak sama nazwa wskazuje – Zamku Królewskiego. Budynek na przestrzeni wieków był często przebudowywany, a obecnie zachowana forma to styl renesansowo-klasycystyczny. Była to rezydencja królewska władców kraju takich jak np. królowa Bona. Zamieszkiwała w nim jedna z żon Władysława Jagiełły po jego śmierci. Sanocki zamek jest kolejnym obiektem wchodzącym w kompleks budynków Muzeum Historycznego. Znajdują się w nim różnorodne ekspozycję, a jedną z nich jest wystawa dzieł sztuki wybitnego polskiego malarza Zdzisława Beksińskiego.
Schodząc ulicą zamkową na prawo mijamy jeden z zachowanych zabudowań cerkiewnych sanockich, a mianowicie Sobór Świętej Trójcy. Obiekt murowany, dość nietypowy jak na budownictwo cerkiewne. Wnętrze wypełnione jest majestatycznym ikonostasem, wzorowanym na kanonie stylu barokowego.

SANOCKI SKANSEN

Idąc w dół oddalamy się od centrum miasta i kierujemy się na ścieżkę równoległą do nurtu Sanu. Dochodzimy do mostu Białogórskiego, za którym znajduje się jedna z najważniejszych atrakcji miasta. Jest to jedno z największych Muzeów Budownictwa Ludowego w Polsce, czyli tzw. Skansen. Mieści się tam zbiór architektury drewnianej terenów Karpat Wschodnich, oryginalne łemkowskie i bojkowskie chaty, jak również architektura cerkiewna oraz rekonstrukcje rynku galicyjskiego. Jest to temat na tyle obszerny, a dla Nas inspirujący, że na pewno wrócimy do niego przy okazji następnych wpisów.
Od Białej Góry możemy również rozpocząć naszą wyprawę po Górach Słonnych udając się na poszczególne szlaki. Jednym z popularniejszych jest szlak prowadzący na tzw. Orli Kamień (czerwony szlak).

na zakończenie…

Sanok jest miastem, w którym niewątpliwie każdy znajdzie coś dla siebie. Jego bogactwo przepełnia zarówno zabytkowa architektura, dzieła sztuki wybitnych artystów, jak również malownicze górskie krajobrazy. Jeśli jesteś zainteresowany wizytą w tym mieście i zagłębieniem się z jego dziedzictwem napisz do nas tutaj! Cały nasz team pochodzi z Sanoka, miasto znamy dosłownie od podszewki. Jesteśmy otwarci na poznacie zarówno Ciebie i Twojej rodziny, czy przyjaciół. Chętnie oprowadzimy po wszystkich opisanych przez Nas zabytkowych obiektach, jak również pokażemy mniej popularne, ale bardzo sentymentalne zakamarki miasta. W Sanoku znajduje się również nasza pracownia neofolk design, w której tworzymy nasze dzieła artystyczne inspirowane dziedzictwem kulturowym Bieszczad i regionalnym folklorem. Powstają w niej drewniane etui na IPhone’y, notesy, koszulki, plecaki z motywami folkowymi, a także świeczki, które od niedawna cieszą się duża popularnością. Świeczki wykonane są z wosku sojowego, którego wydajność jest dużo wyższa niż ze standardowego wosku parafinowego. Gwarantujemy, że zapach naszych świeczek przeniesie Cię w magiczną podróż zmysłów do najgłębszych zakamarków tajemniczych Karpat Wschodnich. Różne warianty zapachowe świeczek i innych produktów znajdziesz na naszej stronie.

Przemek

Pasjonat zabytkowej architektury i dziedzictwa kulturowego. Urodzony w Sanoku, od najmłodszych lat interesował się sztuką, muzyką i kulturą folkową. Wrażliwy, aczkolwiek impulsywny i niezależny jak przystało na zodiakalnego barana. Lubi przy tym prowadzić intensywny tryb życia, a jego marzeniem jest udział w bieszczadzkim biegu rzeźnika. Chętnie oprowadzi Cię po tutejszych zabytkach, a jeśli podejmiesz wyzwanie da Ci wycisk podczas wspólnego biegania górskimi szlakami!

]]>
https://booku.pl/2019/11/23/historyczne-miasto-sanok/feed/ 0
Jezioro Solińskie https://booku.pl/2019/11/11/jezioro-solinskie/ https://booku.pl/2019/11/11/jezioro-solinskie/#respond Mon, 11 Nov 2019 18:06:35 +0000 https://booku.pl/?p=53308

Bieszczadzkie Morze
czyli Jezioro Solińskie

6 min czytania 

KILKA SŁÓW NA POCZĄTEK

Jedną z kluczowych atrakcji górskich terenów podkarpacia jest potocznie nazywane “bieszczadzkie morze”, czyli Jezioro Solińskie. Znajduje się ono w obrębie wielu miejscowości, jednak najbardziej spopularyzowane miejsca mające bezpośredni dostęp do jeziora to Solina, czy Polańczyk. W Solinie znajduje się zapora wodna oddzielająca zbiornik wodny od rzeki San. Polańczyk jest miejscem, które słynie z obecności wód leczniczych przez co miejsce odwiedza wielu chętnych skorzystania ze zdrowotnych walorów tutejszych wód. Jest też również oblegane przez turystów dzięki stworzonej tam plaży na tzw. “patelni”, która dodatkowo zaopatrzona jest w wypożyczalnie sprzętów wodnych oraz kąpielisko. Warto nadmienić również jaką funkcję pełni Jezioro Solińskie, która tak naprawdę składa się dwóch zapór i dwóch zbiorników. Drugi zbiornik (górny) wraz z zapora znajduje się w Myczkowcach. Razem tworzą Zespół Elektrowni Wodnych Solina-Myczkowce służących do pozyskiwania energii elektrycznej przy użyciu piętrzącej się wody. Jadąc w stronę Polańczyka mijamy jeszcze Myczków, w których znajduje się niewątpliwie atrakcyjne miejsce dla przyjezdnych turystów jakim jest Muzeum Kultury Bojków. Nie bez przyczyny utworzono w tym miejscu takie muzeum. Jezioro Solińskie jest sztucznym zbiornikiem wodnym, a więc teren pierwotnie pełnił inne przeznaczenie. W takim razie co znajdowało się tam wcześniej?

TAJEMNICE BIESZCZAD – JAK POWSTAŁO JEZIORO?

Przed utworzeniem sztucznego zbiornika wodnego na miejscu jeziora znajdowały się stare, bojkowskie wsie. Pomysł utworzenia jeziora kreował się w głowach polskich inżynierów od czasów pierwszej wojny światowej. Dopiero początkiem drugiej połowy XX wieku rozpoczęto prace przy wdrożeniu pomysłu w życie. Wysiedlono z terenów wsi ludność, a następnie rozpoczęto porządkowanie przyszłego dna zbiornika. Zniszczono przy tym wiele cenny zabytkowych obiektów jak cerkwie czy dworskie posiadłości. W pierwszej kolejności utworzono mniejszą zaporę w Myczkowcach ukończoną w 1960 roku, a zaporę w Solinie rozpoczęto budować w 1961 roku i zakończono po upływie siedmiu lat. Przy wznoszeniu obiektu inżynieri wodnej brało udział ponad 1500 robotników.

 

NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE – JEZIORO SOLIŃSKIE NOCLEGI, DOJAZD

Solina czy Polańczyk to miejscowości bardzo szeroko zaopatrzone w agroturystykę. W sezonie letnim ciężko trafić na wolne miejsca, dlatego warto swoje noclegi zarezerwować wcześniej. Oprócz domków letniskowych lub prywatnych pokoi noclegowych znajdują się tu również pola namiotowe. Zarówno do Soliny, jak i Polańczyka prowadzi główna droga krajowa nr 84 do Leska, następnie odbijamy na drogę nr 893. W zależności gdzie chcemy się udać z drogi 893 odbijamy na drogę 894 kierującą nas na Polańczyk lub 895 na Solinę. Jest też wiele parkingów gdzież można zostawić swoje auto na cały dzień. Kosztują one około 20 zł/dobę. Do wyżej wspomnianych miejsc jeżdżą też autobusy, które można złapać zarówno z Sanoka, Zagórza, jak i Leska.

CO WARTO ZOBACZYĆ?

Najważniejsze punkty do zobaczenia to zdecydowanie zapora wodna w Solinie, którą można zwiedzić również od środka. Jezioro Solińskie ma głębokość około 60 m, a jego powierzchnia ma prawie 22 km2. Stanowi ono największe, sztuczne jezioro utworzone w terenach Polski. Zapora jest największa atrakcją turystyczną miejsca, jednak niewątpliwie nie jest ono jedyne. Jest tu również wiele atrakcji turystycznych dla dzieci, takie jak wesołe miasteczka, specjalne rowerki czy zjeżdżalnie wodne. Na teren zapory można też bez problemu wejść ze swoim czworonogiem. Znajdują się tu też różnorakie restaurację oraz stoiska z pamiątkami. Nie ma tu jednak szczególnie wyróżniających się miejsc z bieszczadzkim rękodziełem, a raczej typowe, komercyjne drobiazgi. Po drugiej stronie zapory znajduje się tzw. cypel w Polańczyku. Miejsce chętnie uczęszczane przez turystów z racji obecnej tam plaży oraz kąpieliska. Dla miłośników historii polecamy wybranie się do Muzeum Kultury Bojków w pobliskim Myczkowie. Miejsce to nie tylko przedstawia zarys kultury bojkowskiej ludności, która ponad pół wieku temu zamieszkiwała tereny podkarpacia, ale również przedstawia historię utworzenia solińskiej i myczkowskiej zapory wodnej.

 

Jezioro Solińskie to miejsce historyczne, bardzo ważne w dziejach Polski, które obecnie dość mocno jest nastawione na komercję. Oprócz szeregu tandetnych budek z “zakopiańskimi” akcentami znajdują się tu również coraz bardziej popularyzowane, bieszczadzkie specjały takie jak miody czy przyprawy. Samo miejsce zachwyca swoją malowniczością oraz przepięknym krajobrazem wodnym w otoczeniu pobliskich gór Bieszczad o każdej porze. Jest to zdecydowanie miejsce warte zobaczenia, kiedy planujesz wypad w górskie rejonu podkarpacia.

na zakończenie…

Piękno natury, szczególnie tej Bieszczadzkiej, jest niesamowitym impulsem do tworzenia dzieł artystycznym. Tak też się dzieje w naszym przypadku. To górskie wędrówki, leśne przechadzki czy po prostu napotkany przypadkiem widok zza okna są podstawą do tworzenia dzieł Naszej marki. Z całym asortymentem booku.pl możecie zapoznać się tutaj.

Przemek

Pasjonat zabytkowej architektury i dziedzictwa kulturowego. Urodzony w Sanoku, od najmłodszych lat interesował się sztuką, muzyką i kulturą folkową. Wrażliwy, aczkolwiek impulsywny i niezależny jak przystało na zodiakalnego barana. Lubi przy tym prowadzić intensywny tryb życia, a jego marzeniem jest udział w bieszczadzkim biegu rzeźnika. Chętnie oprowadzi Cię po tutejszych zabytkach, a jeśli podejmiesz wyzwanie da Ci wycisk podczas wspólnego biegania górskimi szlakami!

]]>
https://booku.pl/2019/11/11/jezioro-solinskie/feed/ 0
Halloween w Bieszczadach https://booku.pl/2019/10/31/halloween-w-bieszczadach/ https://booku.pl/2019/10/31/halloween-w-bieszczadach/#respond Thu, 31 Oct 2019 12:59:21 +0000 https://booku.pl/?p=53258

Karpackie Tajemnice
czyli o bieszczadzkich wampirach i legendarych zjawach

8 min czytania 

KILKA SŁÓW NA POCZĄTEK

Bieszczady są miejscem niezwykle intrygującym pod wieloma względami. Kraina geograficzna nie tylko zachwyca swoją dzikością i górskimi krajobrazami, ale owiana jest też tajemniczymi historiami, które powodują, że włos się na głowie jeży. Nie wierzycie? Jeśli macie mocne nerwy to zapraszam Was do lektury na temat bieszczadzkich duchów, zjaw i wampirów.

LEGENDARNE ZJAWY

Licznie występujące tu pustostany, ruiny są udostępnione dla turystów, ale czy na pewno nie są zamieszkiwane? Pisałem już wcześniej o zjawach zamieszkujących ruiny zagórskiego klasztoru. Co więcej można dodać, są świadkowie, którzy postanowili sprawdzić czy legendarne historie są prawdziwe. Pewnej wakacyjnej nocy grupa studentów rozbiła obozowisko tuż przy barokowym klasztorze. Nikt ze śmiałków nie potwierdził obecności zjaw, ale podobno słyszeć mieli dźwięk bijących dzwonów i odgłosy łańcuchów. Jak wszystkim wiadomo zagórska warownia od dawien dawna nie posiada już żadnej dzwonnicy. Paru świadków widziało natomiast grupę “mnichów” udających się podczas późnej nocy w stronę ruin zabytkowego monumentu. Być może byli to przebierańcy, jednak mimo wszystko taki widok mógłby przyprawić o niemały zawrót głowy.


Kolejne ruiny znajdują na trasie z Sanoka do Leska na wzgórzu Sobień. Niegdyś obecny tam zamek był posiadłością rodu Kmitów. Obiekt został doszczętnie zniszczony przez pożar, a podczas katastrofy w zamku zginęła wdowa po Janie Kmicie. Kmitowie po katastrofie wybudowali nowy zamek w Lesku, a duch Czarnej Wdowy przeprowadził się razem z nimi do nowego miejsca. Legenda głosi, że żona jednego z Kmitów przywdziała czarne szaty po śmierci męża i przysięgła opłakiwać lubego do końca swoich dni. Jak się okazuje nie tylko, gdyż po katastroficznej śmierci duch Czarnej Wdowy rozpacza po dziś dzień w obrębie murów leskiego zamku. Niektórzy twierdzą, że między zamkiem w Lesku i ruinami na wzgórzu Sobień istnieje tajemne przejście, dzięki duch może swobodnie się przemieszczać i straszyć w obydwu lokalizacjach. Czarnej Wdowie towarzyszy również specyficzny zapach lekkiego zwęglenia, dlatego też nazywana jest “duchem z popiołów”.

 

STARODAWNE WIERZENIA

Grupy etniczne takie jak Bojkowie, czy Łemkowie zamieszkujący niegdyś obecne bieszczadzkie szlaki dużą uwagę przywiązywali do czarów i zabobonów. Każde wynikłe zdarzenie w wiosce było interpretowane w nietuzinkowy sposób. Dla przykładu nawet ptasie uderzenie dziobem w szybę symbolizowało, że do wioski przyjdzie śmierć. Bieszczadzkie lasy często budziły w ludziach przerażenie, gdyż dorodne, kształtne drzewa często utożsamiano ze zjawami i upiorami. Wierzono, że w leśnych dziuplach czyhają groźne potwory. Ludność zamieszkująca teren Karpat Wschodnich była bardzo prosta, dlatego też wykształcił się u nich dość specyficzny nawyk bojaźliwości. Dużą uwagę przykładali również do życia pozagrobowego.

WAMPIRY Z BIESZCZAD

W dawnej, podkarpackiej kulturze wierzono też w wampiry. Uznawano ich za ludzi, którzy za życia wykazywali nadzwyczajne cechy lub lubowali się w zajęciach, które wieś traktowała podejrzliwie np. zielarstwo. Wierzono, że tacy ludzie mają dwa sera – dobre i złe. Po śmierci jedno serce ginęło, a drugie inicjowało pośmiertną działalność upiora. Oskar Kolberg, sławny polski etnograf pisał, że wampir po śmierci robił wszystko, żeby uprzykrzyć życie swoim wrogom. Zsyłał na nich niepowodzenia lub śmierć. Na przełomie XIX i XX wieku ludność zaciekle inicjowała wampiryczne pochówki. Piotr Kotowicz, sanocki archeolog, odkrył jeden z takich pochówków w Sanoku, na nieistniejącym już cmentarzu przy ulicy Zamkowej. Spośród czterdziestu jeden wyróżniał się specyficzną formą; głowa kościotrupa była umiejscowiona między nogami. Oznaczało to, że osoba ta była uznana przez ludność za wampira ze względu na budowę jego ciała przejawiającej zarówno męskie i żeńskie cechy. Tacy ludzie byli traktowani przez wieś jako dziwaki i wybryki natury. Inne wampiryczne pochówki cechowały wbicie w głowę potencjalnego upiora drewnianego lub metalowego kołka, tudzież zaciśnięcie między jego zębami monety. W Bieszczadach działali też prężnie łowcy wampirów, którzy zostali sprowadzeni specjalnie ze Słowacji tzw. Baczowie. Byli bowiem odpowiedzialni za szukanie potencjalnego upiora, a następnie rozpoznanie jego pochówku i przeprowadzenie anty-wampirycznych egzorcyzmów jego grobu.

 

OPUSZCZONE CMENTARZE

Bieszczady to teren, który obfituje w opuszczone cmentarzyska. W książce “Bieszczady. Tam gdzie diabły, hucuły, Ukraińce” autor, a mianowicie Stanisław Kryciński opisuje jak większa grupą wybrała się swego czasu w góry, aby odrestaurować zdewastowane nagrobki w ramach wolontariatu. Cmentarzyska, a właściwie szczątki nagrobków to relikty po akcjach wysiedleńczych, którym towarzyszyła dewastacja domów, cerkwi oraz cmentarzy. W ten zbliżający się okres wszystkich świętych warto zapalić światło pamięci na tych zapomnianych i opuszczonych cmentarz, na których leżą często niezidentyfikowani mieszkańcy dawnych, bieszczadzkich ziemi.

ZAKAPIORSKIE ZADUSZKI

Jedną z Bieszczadzkich atrakcji okresu jesiennego są zaduszki, czyli czuwanie przy Kapliczce Pamięci w Cisnej. Z roku na rok wydarzenie jest coraz popularniejsze i przyciąga wielu znanych, bieszczadzkich artystów. Wydarzeniu towarzyszy muzyka cerkiewna, recytacja wierszy bieszczadzkich zakapiorów i oglądanie tematycznych filmów. Głównym celem jest jednak zaduma i modlitwa “za duszę” zmarłych. Z reguły zaduszki odbywały się w pierwszym tygodniu listopada biorąc pod uwagę daty wcześniejszych edycji. Konkretnej daty tegorocznej edycji nie ma, ale jeśli tylko się pojawi to na pewno Was o tym poinformujemy. 

na zakończenie…

Dziś jest dzień duchów, czyli popularne amerykańskie święto często już obchodzone w Polsce. W ten dzień proponujemy zapalić jedną z naszych świec zapachowych wykonanych z ekologicznego wosku sojowego. Świetnie komponują się w towarzystwie dyniowych, potwornych głów. Zapach “Karpackich Tajemnic” przeniesie Was myślami w najskrytsze zakamarki Bieszczad, po których być może dalej grasują wampiry Pełną ofertę świeczek możesz sprawdzić tutaj.

Przemek

Pasjonat zabytkowej architektury i dziedzictwa kulturowego. Urodzony w Sanoku, od najmłodszych lat interesował się sztuką, muzyką i kulturą folkową. Wrażliwy, aczkolwiek impulsywny i niezależny jak przystało na zodiakalnego barana. Lubi przy tym prowadzić intensywny tryb życia, a jego marzeniem jest udział w bieszczadzkim biegu rzeźnika. Chętnie oprowadzi Cię po tutejszych zabytkach, a jeśli podejmiesz wyzwanie da Ci wycisk podczas wspólnego biegania górskimi szlakami!

]]>
https://booku.pl/2019/10/31/halloween-w-bieszczadach/feed/ 0
Smerek https://booku.pl/2019/10/28/smerek/ https://booku.pl/2019/10/28/smerek/#respond Mon, 28 Oct 2019 22:06:53 +0000 https://booku.pl/?p=53247

Smerek

5 min czytania 

KILKA SŁÓW NA POCZĄTEK

Karpaty Wschodnie to niewątpliwie magiczna kraina geograficzna pełna niepowtarzalnych widoków i ścieżek. Popularnym szlakiem, zaliczającym się do czołówki najpopularniejszych tras turystycznych Bieszczad jest droga prowadząca na szczyt Smerek. Warto podkreślić, że była to jedna z pierwszych, bieszczadzkich tras pieszych wytyczonych na cele turystyczne. Wysokość szczytu przeznaczonego dla turystów mierzy 1222 m n.p.m. Drugi wierzchołek jest wyższy, ale z przyczyn ochrony wartości krajobrazu nie jest dostępny dla odwiedzających. Ciekawostką jest, że wzniesienie zostało alternatywnie nazwane przez mieszkańców wioski Wysoka. Spopularyzowana, obecna nazwa szczytu, czyli Smerek wywodzi się z języka słowackiego, gdzie oznacza po prostu “świerk”.

 

TRASY

Na Smerek dotrzemy głównym szlakiem beskidzkim oznaczonym kolorem czerwonym. Miejsc, z których możemy wystartować jest kilka. Często zadawane pytanie w internecie to jaki jest najszybszy szlak na Smerek? Zdecydowanie najkrótszą trasą, którą pokonamy w przyzwoitym czasie jest przedstawiona przez Nas poniżej opcja I.

OPCJA I:
Start: Parking przy Czerwonym Szlaku – znajdujący się przy rzece Wetlina, między wsiami Kalnicą a Smerekiem. Koszt postoju na parkingu przez całą dobę wynosi 15 zł. W okolicy znajduje się wiele punktów noclegowych (schroniska, hostele, agroturystyka).
Czas przejścia: 1:08 h
Dystans: 4,5 km
Finish: szczyt Smerek – 1222 m n.p.m

Drugą propozycją jest trasa zdecydowanie dłuższa, co daje możliwość intensywniejszego obcowania z bieszczadzką naturą i krajobrazem. Zaczynamy od żółtego szlaku kierującego Nas do Przełęczy Orłowskiej, następnie wchodzimy na szlak czerwony.

OPCJA II:
Start: Wetlina, centrum miejscowości, parking tuż przy żółtym szlaku..
Czas przejścia: 2:17 h
Dystans: 5,1 km
Finish: szczyt Smerek – 1222 m n.p.m
Opcji jest naprawdę wiele, gdyż Smerek znajduje się bardzo blisko Przełęczy Orłowicza. Jest to miejsce gdzie krzyżują się dwa szlaki – żółty oraz czerwony. Dzięki temu możemy wybrać odpowiadającą Nam kombinację drogi prowadzącej do celu, czyli w tym przypadku na Smerek.

 

ROZLEGŁE BIESZCZADY

Gdy już w końcu wdrapiemy się na szczyt czekają tam na Nas niepowtarzalne doznania wizualne. Z góry można obserwować przepiękne widoki na teren Bieszczadzkiego Parku Krajobrazowego czy na Jezioro Solińskie, które dostrzeżemy podczas sprzyjających warunków atmosferycznych. Charakterystycznym akcentem znajdującym się na wierzchołku Smereka jest krzyż. Według tutejszych pogłosek jest on symbolem ofiary jednego z turystów, który zginął w szlaku od uderzenia piorunem. W tym miejscu przestrzegamy, aby nie igrać z naturą. Jest ona piękna i zaskakująca, ale potrafi również zaskoczyć nie tak jakbyśmy tego oczekiwali. Sprawdzajcie pogody przed wyjściem na szlak i miejcie dużą czujność.

CIEKAWOSTKA DLA PASJONATÓW ROŚLIN

Bieszczady to nie tylko połoniny. Nie zapominajmy o obecnych tu lasach i roślinności, która często objęta jest ścisłą ochroną. Takimi przypadkami są turzyca skąpokwiatowa – bylina z rodziny ciborowatych, jak również groszek wschodniokarpacki – bylina kwitnąca od maja w brązowych barwach. Przedstawione odmiany są gatunkami, których obecność w terenie Polski jest rzadko spotykana. Wybierając się natomiast trasą turystyczną prowadząca na Smerek mamy jedną z niewielu okazji zobaczyć te cenne byliny.

na zakończenie…

Piękno natury, szczególnie tej Bieszczadzkiej, jest niesamowitym impulsem do tworzenia dzieł artystycznym. Tak też się dzieje w naszym przypadku. To górskie wędrówki, leśne przechadzki czy po prostu napotkany przypadkiem widok zza okna są podstawą do tworzenia dzieł Naszej marki. Z całym asortymentem booku.pl możecie zapoznać się tutaj.

Przemek

Pasjonat zabytkowej architektury i dziedzictwa kulturowego. Urodzony w Sanoku, od najmłodszych lat interesował się sztuką, muzyką i kulturą folkową. Wrażliwy, aczkolwiek impulsywny i niezależny jak przystało na zodiakalnego barana. Lubi przy tym prowadzić intensywny tryb życia, a jego marzeniem jest udział w bieszczadzkim biegu rzeźnika. Chętnie oprowadzi Cię po tutejszych zabytkach, a jeśli podejmiesz wyzwanie da Ci wycisk podczas wspólnego biegania górskimi szlakami!

]]>
https://booku.pl/2019/10/28/smerek/feed/ 0
Kolejka Bieszczadzka https://booku.pl/2019/10/19/kolejka-bieszczady/ https://booku.pl/2019/10/19/kolejka-bieszczady/#respond Sat, 19 Oct 2019 09:44:05 +0000 https://booku.pl/?p=53225

Kolejka Bieszczadzka

3 min czytania

 

KILKA SŁÓW NA POCZĄTEK

Halo Halo ! Czy to “Bieszczady kolejka”? Takie słowa często słyszymy w poszukiwaniu atrakcji w Bieszczadach. Dobrze trafiliście!
Jedyna w swoim rodzaju bieszczadzka kolejka wąskotorowa, która przyniesie Wam niezapomniane chwile zaczyna się w Majdanie – osadzie leśnej w dolinie Solinki, u podnóża Hyrlatej.

NAJWAŻNIEJSZE ATRAKCJE

Tak jak wcześniej wspomniałem w szczyt górskiego pasma zwanego Bukowe Berdo można dotrzeć na parę różnych sposobów, które w głównej mierze zależą od naszych oczekiwać. Główne szlaki prowadzące w najwyższy szczyt berda są dwa.

Mamy dwie trasy, które poprowadzą nas w te piękne, pachnące, tereny.

  • TRASA I: MAJDAN – BALNICA (9 KM)
  • TRASA II: MAJDAN – PRZYSŁUP (11 KM)

Trasa pierwsza prowadzi przez wsie tj. Żubracze, Solinka i dojeżdża do Przystanku Balnica, natomiast trasa druga przez Cisną, Dołżycę i Przysłup. Obie trasy są bardzo malownicze. Zapewniamy, że atmosfera jest wyjątkowa. Tak zwana ciuchcia ma urocze, drewniane wagoniki, które nie tylko w letnie dni mają swój urok. Na pewno w Waszych sercach pozostanie klimat zabytkowej stacji i pięknych lasów. Mile widziane są też rozmowy z podróżnikami i wspólne śpiewy. Jeśli już tam będziecie to w Przysłupiu polecamy skusić się na pstrąga Bieszczadzkiego i pyszne piwko, natomiast jeśli wybierzecie Przystanek Balnica to polecamy wypróbować przysmaków w budkach, które znajdują się obok. Dodatkowo w chatce możecie zakupić pamiątkowe kartki z fotografiami zwierząt zamieszkujących okolice Balnicy. My często wybieramy się w te rejony, które nas otaczają nieskończonymi inspiracjami. Mamy nadzieję, że dla Was będzie to nie tylko odhaczone hasło Bieszczady atrakcje, które tak często poszukujecie w internecie, ale też niezapomniane chwile, do których będziecie nie raz wracać myślami i ciałem.

 

 

JAK DOJECHAĆ?

W zależności skąd jedziecie. Polecamy jechać przez nasze rodzinne miasto Sanok, odwiedzić Zamek i wystawę Beksińskiego i jeden z największych zbiorów ikon w Polsce oraz Skansen. Za Sanokiem kierujemy się na Lesko, Baligród i docieramy do Cisnej. W Cisnej można zrobić przystanek w nietypowej restauracji “Siekiera Zada”, a następnie wyruszyć do Majdanu (jakieś 2,7 km), gdzie znajduje się nasz cel czyli ciuchcia 🙂

KOLEJKA BIESZCZADY CENNIK

Bilety na kolejkę można kupić przez stronę internetową jak również na miejscu o konkretnych godzinach. Cena zależy od trasy, jaką wybierzecie:

MAJDAN – PRZYSŁUP
Bilet Normalny: 21 zł
Bilet Ulgowy: 16 zł

MAJDAN – PRZYSŁUP – MAJDAN
Bilet Normalny: 25 zł
Bilet Ulgowy: 20 zł

MAJDAN – BALNICA
Bilet Normalny: 21 zł
Bilet Ulgowy: 16 zł

MAJDAN – BALNICA – MAJDAN
Bilet Normalny: 25 zł
Bilet Ulgowy: 20 zł

WAŻNE INFORMACJE

  • Kolejka kursuje od maja do października
    • w maju, czerwcu i we wrześniu kolejka kursuje we wtorki, czwartki, soboty i niedziele
    • w lipcu i sierpniu kolejka kursuje cały tydzień
    • w październiku kolejka kursuje tylko w soboty i niedziele
  • Bilety na kolejke możecie kupić w kasie w Majdanie lub przez stronę internetową
  • DODATKOWA WSKAZÓWKA OD LOKALNEGO TEAMU BOOKU.PL:
    • kolejka cieszy się ogromnym zainteresowaniem, w szczególności w sezonie. Polecamy kupić bilet wcześniej na stronie inetrnetowej Bieszczdzkiej Kolejki Leśnej, aby mieć pewność skorzystania z atrakcji 🙂

 

na zakończenie…

Planujesz wybrać się w podróż jedną z Bieszczadzkich tras pieszych? Przyda Ci się na pewno do tego plecak, do którego zapakujesz ciepłą kurtkę-wiatrówkę, przekąskę na drogę i butelkę wody. Idealnie nada się do tego plecak typu worek znajdujący się w ofercie naszego sklepu. Grafika znajdująca się na plecaku nawiązuje do bieszczadzkiego folkloru, dziedzictwa kulturowego oraz występującej tam natury. Wybierz swój model plecaka klikając tutaj.

Gabriela

Urodzona i wychowana w Sanoku, zwanym wrotami Bieszczad. Magister ASP we Wrocławiu, pasjonatka sztuki i dzikiej natury. Gabunia jest sercem i rdzeniem jej autorskich inicjatyw – booku.pl & neofolk design. Projektuje, wykonuje i wkłada mnóstwo serca w każde swoje dzieło. Z przyjemnością Cię pozna i dowie się czy udało jej się przekazać kawałek siebie w swoich pracach 🙂 Daj proszę znać w komentarzu jeśli masz ochotę poznać niezwykle wrażliwą i utalentowaną duszyczkę 🙂

]]>
https://booku.pl/2019/10/19/kolejka-bieszczady/feed/ 0
Bukowe Berdo https://booku.pl/2019/10/12/bukowe-berdo/ https://booku.pl/2019/10/12/bukowe-berdo/#respond Sat, 12 Oct 2019 11:00:32 +0000 https://booku.pl/?p=53143

Bukowe Berdo

7 min czytania

 

Kilka ciekawostek na początek:

Bukowe Berdo to jedno z najchętniej odwiedzanych miejsc w Bieszczadzkim Parku Krajobrazowym. Nie bez przyczyny jest to tak popularna trasa. Skupia ona w sobie zarówno wędrówkę leśnymi podejściami, przechadzkę połoniną prezentującą widok na polską, jak również ukraińska część Bieszczad, czy wspinaczkę po wyrastających z podłoża piaskowych ostańcach. Masyw górski składa się z trzech punktów, tak zwanych kulminacyjnych:

  • Szołtynia 1201 m n.p.m
  • Połonina Dźwiniacka 1238 m n.p.m.
  • Bukowe Berdo 1311 m n.p.m.

Na szczyt Bukowego Berda można dotrzeć dwoma szlakami – żółtym oraz niebieskim. Te szlaki turystyczne w Bieszczadach wzajemnie się przeplatają, tak więc opcji wyboru swojej trasy jest naprawdę dużo, ale o tym później. W pierwszej kolejności chciałbym wytłumaczyć skąd wzięła się nazwa “Bukowe Berdo”. Słowo “berdo” wywodzi się ze prasłowiańskiego języka i oznaczało “skaliste góry”. W niektórych przewodnikach można wyczytać, że nazwa ta jest bojkowska, co wcale nie jest kłamstwem, gdyż ludy wołoskie prawdopodobnie to słowo zapożyczyły od prasłowiańskich przodków. Ciekawszą genezę ma jednak pierwszy człon nazwy masywu – “Bukowe”. Wielu zapewne pomyśli, że pochodzi to od drzew. Otóż nie! Nazwa została mylnie przekręcona przez austryjaków i wszelkie mapy powstałe podczas zaboru posiadały już “nową” nazwę Bukowe Berdo, gdzie prawidłowa powinna być “Pukowe”. Odnosiła się ona do dotychczasowego właściciela góry – Puka.

TRASY W BIESZCZADACH: JAK DOTRZEĆ W BUKOWE BERDO?

Tak jak wcześniej wspomniałem na szczyt górskiego pasma zwanego Bukowe Berdo można dotrzeć na parę różnych sposobów, które w głównej mierze zależą od naszych oczekiwać. Główne szlaki prowadzące w najwyższy szczyt berda są dwa:

  • szlak niebieski – początek w Pszczelinach (Pszczeliny-Widełki) – czas przejścia: 3:45 h, dystans: 9,2 km.
  • szlak żółty – początek w Mucznem – czas przejścia: 2:17 h, dystans: 5,1 km.
  • Dla górskich wariatów lubiących wyzwania: Na Bukowe Berdo można dotrzeć również czerwonym szlakiem. Dla chcącego nic trudnego. Szlak ten prowadzi w stronę Tarnicy. O tym szlaku niebawem będziecie też mogli przeczytać w naszym blogu. W skrócie wyruszacie np. z Ustrzyk Górnych, przez Szeroki Wierch i na przełęczy pod Tarnicą odbijacie w lewo na Bukowe Berdo (niebieski szlak). Trasa w dystansie mierzy 10 km, czas wyjścia około 4 godziny. Kto chętny?

Wybierasz się w Bieszczady z dzieckiem? W takim wypadku rekomendujemy wybór trasy z Mucznego. Jest ona zdecydowanie bardziej przyjazna i mniej wymagająca dla najmłodszych miłośników gór. 🙂
Niestety piesiulki nie mają wstępu w obszar parku krajobrazowego, ale bez obaw – znamy miejsca, w które możecie wybrać się z waszymi czworonogami. Bacznie obserwujcie naszego bloga, bo za niedługo w pewno zagości wpis o jednym z takich miejsc.

 

JAK DOTRZEĆ DO POCZĄTKU SZLAKU?

Do obydwu miejsc najlepiej udać się autem, szczególnie gdy chcemy wystartować z Mucznego. Tam sporadycznie dojeżdża komunikacja państwowa, a lepszą opcją jest wypożyczenie busa. Busy kursują z Ustrzyk Dolnych, rezerwacja pod nr telefonu 507 824 355.
Pszczeliny są zdecydowanie lepiej skomunikowane, z racji też że znajdują się w głównej drodze 896. Przykładowo z Sanoka można dojechać do Pszczelin w niecałe 2 godziny za 15 zł. Autobusy kursują w okresie wakacyjnym od rana do popołudnia w częstotliwości co godzinę.
Wybierając samochód możemy liczyć jednak w większy komfort, gdyż zarówno w Mucznem, jak i Pszczelinach tuż przy początku szlaku znajdują się parkingi.

NASZA WYPRAWA BOOKU

Bieszczady jesienią są magiczne i inspirujące. Często zbieramy wtedy ekipę przyjaciół i organizujemy wycieczkę górskimi szlakami. Czerpiemy z takich wypraw mnóstwo nowych pomysłów, zarówno na nowe grafiki, jak również wpisy na bloga. Mamy przy tym jednocześnie dużo przygód i niezapomnianych historii. Listopadem zeszłego roku wyruszyliśmy całą ekipa booku.pl oraz przyjaciółmi na Bookowe Berdo.

Wybraliśmy żółty szlak, tak więc rozpoczęliśmy naszą podróż w Mucznem. Auto zostawiliśmy na pobliskim parkingu tuż przy początku szlaku. Trasa była bardzo przyjemna, najpierw szliśmy lasem o niezbyt stromych podejściach. Naszym oczom po wyjściu z lasu ukazała się połonina, z której mogliśmy obserwować niesamowite widoki.

Mnie osobiście urzekły również często występujące tam ostańce. A czym one są ? Ostańce to piaskowe skały powstałe w skutek erozji i wietrzeń. Wyrastają one z powierzchni masywu górskiego i pięknie dopełniają krajobraz Bukowego Berda. Wracając do domu odwiedziliśmy jeszcze znajdująca się po drodze zagrodę żubrów, o której pisałem już wcześniej i o której możecie przeczytać tutaj. Pokonaną przez Nas trasę zaznaczyliśmy na mapie Bieszczad poniżej.

 

BUKOWE BERDO POGODA

Uwaga! Na szczycie jest bardzo wietrznie! Mocne wiatry potrafią drastycznie pogorszyć warunki atmosferyczne, szczególnie dotyczy to okresu jesienno-zimowego, jednak w okresie wiosenno-letnim da się również odczuć spadek temperatury. Zalecamy zabrać ze sobą coś ciepłego i uważać na czapki, które niekiedy potrafią odfrunąć w bieszczadzkie przestworza. 🙂

na zakończenie…

Planujesz wybrać się w podróż jedną z Bieszczadzkich tras pieszych? Przyda Ci się na pewno do tego plecak, do którego zapakujesz ciepłą kurtkę-wiatrówkę, przekąskę na drogę i butelkę wody. Idealnie nada się do tego plecak typu worek znajdujący się w ofercie naszego sklepu. Grafika znajdująca się na plecaku nawiązuje do bieszczadzkiego folkloru, dziedzictwa kulturowego oraz występującej tam natury. Wybierz swój model plecaka klikając tutaj.

Przemek

Pasjonata zabytkowej architektury i dziedzictwa kulturowego. Urodzony w Sanoku, od najmłodszych lat interesował się sztuką, muzyką i kulturą folkową. Wrażliwy, aczkolwiek impulsywny i niezależny jak przystało na zodiakalnego barana. Lubi przy tym prowadzić intensywny tryb życia, a jego marzeniem jest udział w bieszczadzkim biegu rzeźnika. Chętnie oprowadzi Cię po tutejszych zabytkach, a jeśli podejmiesz wyzwanie da Ci wycisk podczas wspólnego biegania górskimi szlakami!

]]>
https://booku.pl/2019/10/12/bukowe-berdo/feed/ 0
Łopienka https://booku.pl/2019/09/28/lopienka/ https://booku.pl/2019/09/28/lopienka/#respond Sat, 28 Sep 2019 14:28:47 +0000 https://booku.pl/?p=53125

Łopienka

Kilka ciekawostek na początek:

Drodzy podróżnicy dzisiaj przedstawimy Wam wyjątkową miejscowość zwaną Łopienka. Dawniej wieś, która dziś nie jedno dobre słowo usłyszała. Podobno uznawana za jedno z najciekawszych miejsc w Bieszczadach. Czy tak naprawdę jest? Pokażemy Wam nasze spostrzeżenia, ale to Wy kochani musicie przekonać się na własnym ciele, oczach i uszach.

Krótka historia Łopienki

Wieś Łopienka otoczona była niegdyś bojkowskimi chatami wzdłuż potoku. Wśród nich znajdował się również dwór oraz cerkiew, która była centralnym punktem całej wioski.
Przez wiele lat wioska doznała wiele przykrych zdarzeń. Wśród licznych epidemii niszczących ludność znalazł się również tragizm I Wojny Światowej. Łopienka została przywrócona po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.
Historia się powtórzyła w czasie II Wojny Światowej. Łopienka pustoszała z każdym dniem. Po zakończeniu wojny powstał jednak konflikt ukraińsko-polski również na terenach Bieszczad.
Po latach zmagań, które nie przynosiły żadnych rozwiązań, Polacy zdecydowali się zażegnać spór i rozpoczęli “Akcję Wisła”, przeciwko Ukraińskiej Powstańczej Armii i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, która miała na celu wysiedlić całe wsie i osady w tym Łopienke oraz rozproszenie ludności cywilnej z terenów Polski południowo-wschodniej.

 

Łopienka Cerkiew

Ta piękna wioska została pozbawiona mieszkańców, a zabudowy zostały rozebrane doszczętnie. Cudem ostała się Cerkiew, która wydawałoby się, że nic z niej nie zostanie.
Na szczęście znalazł się mężczyzna o dobrej duszy, który chciał odbudować ten piękny obiekt.
Był nim Olgierd Łotoczko. Za chęci odbudowy cerkiewki, która niegdyś należała do wioski pełnej rusinów, został zwolniony z pracy. Mimo wszystko, cerkiew nie została ukończona przez Olgierda, przez jego nagłą śmierć. Budowla jednak znalazła następcę Zbigniewa Kaszuba, który z pomocą śmiałków po 30 latach z sukcesem ukończył odbudowę tej cudnej świątyni.
Nie bez powodu zwróciła ona naszą uwagę. Cerkiew jest otoczona magicznym klimatem, a ludzie odwiedzający z pewnością zostawiają tam cząstkę siebie. Nasze oczęta zwróciły uwagę na szczególne różańce. W żadnym kościele nie spotkaliśmy się z taką wyjątkową kolekcją. Najpiękniejsze jest to, że żyją one swoim życiem. Wyglądają jakby po prostu należały do tego miejsca i nigdzie indziej nie zachwycały swoim urokiem. Część z nich jest zrobona z kasztanów, czy jarzębiny, a część obrosła pleśń. Polecamy zobaczyć na żywo.
Naszą uwagę też zwróciły ułożone z monet krzyże, medaliony, listy. Wszystkie te piękności znajdują się obok rzeźby zwanej Chrystusem Bieszczadzkim. Jeśli znajdziecie się już tam to pooglądajcie ją z każdej perspektywy 😀

Łopienka msze

“Ks. Piotr Bartnik, proboszcz bieszczadzkich parafii, z uwagi na swój autentyzm w kapłaństwie, znakomitą znajomość bolesnej historii tych stron i umiejętność łączenia wyznawców obu obrządków chrześcijańskich wpisuje swoją służbą duszpasterską nową tradycję kulturową w tym miejscu. Dzięki jego postawie i serdeczności w każdą wakacyjną niedzielę turyści odwiedzający nasz region mogą spotkać się z Chrystusem Bieszczadzkim w cerkwi łopieńskiej, ofiarując swoją modlitwę dawnym mieszkańcom tej górskiej doliny i osobom zaangażowanym w jej ponowne ożywienie.”
Kiedy już nacieszycie oczy swe wnętrzem Cerkwi, spróbujcie znaleźć niezwykłe drzewo. Co Wam to przypomina?

 

Ostatnią rzeczą, która w naszym przypadku sprawdziłaby się cudownie ze względu na nasz tryb pracy to cudowne źródełko znajdujące się niedaleko cerkwi. Podobno woda z niego pomaga na różne choroby oczu. Miły Pan, który polecił nam to miejsce i wskazał drogę wspomniał, że przed laty podczas odpustów odprawiano tam nabożeństwa.

Łopienka jak dojechać?

Najlepiej dojechać autem. Łopienka znajduje się na trasie miejscowości Terka (tam jest pyszny pstrąg jeśli zgłodniejecie) i Dołżyca, a wcześniej Cisna.
Na miejscu znajduje się dość spory parking. Dojście do cerkiewki to mało wymagająca trasa. Spokojnie można zaliczyć do bieszczadzkich atrakcji dla dzieci, dorosłych i z psem.
Mamy nadzieję, że chociaż troszkę Was zachęciliśmy do odwiedzenia tego miejsca.
Trzymajcie się ciepło i do zobaczenia w Bieszczadach 🙂

na zakończenie…

Jak wiadomo Bieszczadzki Park Nardowoy zakazuję wstępu w jego teren czworonogów, dlatego mamy dobrą informację dla ich posiadaczy. Szlakiem Łopienki można bez problemu przechadzać się z psem! Zastrzegamy jednak, aby pilnować swoich kudłatych przyjaciół, szanować panująca tam naturę oraz dobrodziejstwa, którymi obdarzony jest ten teren. Szanujmy każdy kawałek zielonej trawki i cieszmy się niepowtarzalnym krajobrazem rezerwatu. Widoki oraz otaczająca natura jest też dla Nas cenną inpiracją podczas tworzenia produktów marki booku.pl, dlatego jeśli chciałby zrobić sobie lub komuś bliskiemu unikatowy prezent nawiązujące do kultury Bieszczad zapraszamy z zapoznaniem się z bogatą ofertą Naszego sklepu internetowego tutaj.

Gabriela

Urodzona i wychowana w Sanoku, zwanym wrotami Bieszczad. Magister ASP we Wrocławiu, pasjonatka sztuki i dzikiej natury. Gabunia jest sercem i rdzeniem jej autorskich inicjatyw – booku.pl & neofolk design. Projektuje, wykonuje i wkłada mnóstwo serca w każde swoje dzieło. Z przyjemnością Cię pozna i dowie się czy udało jej się przekazać kawałek siebie w swoich pracach 🙂 Daj proszę znać w komentarzu jeśli masz ochotę poznać niezwykle wrażliwą i utalentowaną duszyczkę 🙂

]]>
https://booku.pl/2019/09/28/lopienka/feed/ 0
Sine Wiry https://booku.pl/2019/09/13/sine-wiry-bieszczady/ https://booku.pl/2019/09/13/sine-wiry-bieszczady/#respond Fri, 13 Sep 2019 16:44:18 +0000 https://booku.pl/?p=53028

Rezerwat Przyrody Sine Wiry

w Bieszczadach

 

Kilka ciekawostek na początek:

Różnorodność bieszczadzkich terenów nigdy nie przestanie zachwycać. Tak właśnie jest z miejscem Sine Wiry, czyli rezerwatem przyrody stworzonym w obrębie Ciśniańsko-Wetlińskiego Parku Krajobrazowego. Uznano go za rezerwat w 1988 roku w celu ochrony przełomowego odcinka rzeki Wetliny oraz otaczającego ją lasu, w którym obecne są starodrzewy bukowo-jodłowe. Starodrzewem nazywamy ostatnią fazę życia drzewa, których wiek przekracza 100 lat. Oprócz różnorodnych gatunków drzew występuje tu dziko żyjące ssaki, ptaki, gady i płazy. Obecnie ten rezerwat przyrodniczy ma powierzchnię aż 450 hektarów.
Jest to trasa chętnie uczęszczana przez wszystkich udających się w Bieszczady, dlatego jeśli nigdy tam nie byłeś to nie zwlekaj! Rezerwat raczy nas widokiem pulsujących fal uderzających o nieregularne, kamienne bryły. Warto zobaczyć to cudowne miejsce przepełnione urokliwym krajobrazem. 🙂

 

Flora i Fauna

Rezerwat zachwyca też swoim bogactwem, zarówno pod względem różnorodnej roślinności, jak i występujących tu gatunków zwierząt. Przechadzając się trasą prowadzącą do przełomu rzeki można napotkać na swojej drodze wiele cennych gatunków roślin. Występują tu wcześniej już wspomniane starodrzewy buków i jodeł, jak i przeróżne krzewy, które występują wyłącznie w Bieszczadach i uznawane są powszechnie za gatunek zagrożony. Roślinami tymi są między innymi tojad wschodniokarpacki, buławnik mieczolistny czy buławnik wielkokwiatowy.
Dość powszechnym widokiem dla turystów na terenach bieszczadzkich rezerwatów przyrody są Czarno-żółte jaszczurki, czyli salamandry plamiste, podlegające ochronie gatunku. Odradzamy dotykania tego płaza, gdyż posiada on toksyczne gruczoły, które mogą powodować nieprzyjemne konsekwencję. Charakterystyczne żółte plamki w czarnym ciele powodują, że jest ona dobrze widoczna w tle zielono-brązowego krajobrazu Bieszczad. Poza płazami i gadami (np. żmija zygzakowata), można napotkać w okresie tarła (kwiecień-maj) przemieszczające się rzeką pstrągi. Występują tu również owady (np. motyl niepylak mnemozyna) oraz różne gatunki ptaków i ssaków.

 

Szlaki turystyczne

Można wybrać dwa szlaki do przejścia w zależności od naszego zaawansowania. Jedna z nich jest szlakiem dla początkujących. Druga trasa natomiast nie dość, że jest dłuższa, to wymaga zdecydowanie lepszej kondycji fizycznej i obycia w pieszych wędrówkach po lasach i terenach przyrzecznych.

TRASA I: 3,5 km – 45 minut – rozpoczynamy od parkingu w Polankach (wieś między Terką a Cisną) i udajemy się w stronę mostu do rzeki Solinka. Tuż za nim po lewej stronie rozpoczyna się szlak prowadzący do rezerwatu Sine Wiry. Szlak dla początkujących, rodzin z dziećmi, a nawet rowerzystów.

TRASA II: 9 km – 2 h – rozpoczynamy od schroniska młodzieżowego w Kalnicy. Trasa prowadzi przez dawne wsie Jaworzec i Ług. Po drodze można napotkać na pozostałości cerkwi oraz cmentarza. Jest to bieszczadzki szlak pieszy dla zaawansowanych wędrowników.

Kilka ważnych informacji!

Wejście na teren rezerwatu jest bezpłatne. Pierwsza trasa (krótsza) jest idealna na spacer z dziećmi, gdyż można bez problemu wjechać na szlak wózkiem. Jest to też trasa, w której bez problemu będziemy przemieszczać się rowerem, o ile mamy dobry, górski pojazd 🙂 Podczas naszej wyprawy napotkaliśmy przed wejściem do rezerwatu (trasa zaczynająca się w Polankach) niesamowitą postać, a mianowicie bieszczadzkiego zakapiora. Pan Andrij Kirim vel Polak to bardzo charyzmatyczny człowiek. Zajmuje się pisaniem wierszy oraz piosenek. Był bardzo gościnny, długo rozmawialiśmy z nim na temat kultury, sztuki i natury. Specjalnie dla nas zagrał również “prywatny” mini koncert. Pan Kirim oprócz zdolności muzycznych ma również talent plastyczny, gdyż w jego cudnej chatce sprzedaje swoje rękodzieło. Są to między innymi drewniane figurki symbolizujące bieszczadzkie dusiołki. Śledźcie Naszego bloga, bo symbolika dusiołków na pewno jeszcze zostanie poruszona w osobnym wpisie.

Jak dojechać?

W zależności od wybranej przez nas trasy na Sine Wiry dojechać można w następujący sposób:

DROGA do wsi Polanki (TRASA I): 50 km 

Sanok -> Lesko  -> Hoczew -> Polańczyk ->   Terka-> Parking w Polankach 

Parking w Polankach jest spory i bezpłatny 

DROGA do Kalnicy (TRASA II): 63 km 

Sanok -> Lesko -> Baligród -> Cisna -> Krzywe -> Kalnica 

Można zaparkować przy schronisku młodzieżowym, tam również można przenocować. 

na zakończenie…

Jak wiadomo Bieszczadzki Park Narodowy zakazuję wstępu w jego teren czworonogów, dlatego mamy dobrą informację dla ich posiadaczy. Szlakiem Sinych wirów można bez problemu przechadzać się z psem! Zastrzegamy jednak, aby pilnować swoich kudłatych przyjaciół, szanować panująca tam naturę oraz dobrodziejstwa, którymi obdarzony jest ten teren. Szanujmy każdy kawałek zielonej trawki i cieszmy się niepowtarzalnym krajobrazem rezerwatu. Widoki oraz otaczająca natura jest też dla Nas cenną inspiracją podczas tworzenia produktów marki booku.pl, dlatego jeśli chciałby zrobić sobie lub komuś bliskiemu unikatowy prezent nawiązujące do kultury Bieszczad zapraszamy z zapoznaniem się z bogatą ofertą Naszego sklepu internetowego tutaj.

Przemek

Pasjonata zabytkowej architektury i dziedzictwa kulturowego. Urodzony w Sanoku, od najmłodszych lat interesował się sztuką, muzyką i kulturą folkową. Wrażliwy, aczkolwiek impulsywny i niezależny jak przystało na zodiakalnego barana. Lubi przy tym prowadzić intensywny tryb życia, a jego marzeniem jest udział w bieszczadzkim biegu rzeźnika. Chętnie oprowadzi Cię po tutejszych zabytkach, a jeśli podejmiesz wyzwanie da Ci wycisk podczas wspólnego biegania górskimi szlakami!

]]>
https://booku.pl/2019/09/13/sine-wiry-bieszczady/feed/ 0